Z Turystycznego Funduszu Zwrotów wypłacono już ponad 15 milionów zł

Na kontach klientów biur podróży, którzy z powodu pandemii musieli zrezygnować z wyjazdu, wpłynęło już ponad 15 mln zł z Turystycznego Funduszu Zwrotów. Do 27 listopada br. ma zostać przekazane kolejne 40 milionów zł – informuje Prawo.pl. Wnioski można składać do 31 grudnia.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze.
Z Turystycznego Funduszu Zwrotów wypłacono już ponad 15 milionów zł
Foto: Pixabay.com

1 października weszły w życie przepisy tzw. tarczy dla turystyki, powołujące Turystyczny Fundusz Zwrotów (TFZ), którym zarządza Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG). Z funduszu są pokrywane roszczenia klientów biur turystycznych, których nie stać na zwroty wpłaconych środków finansowych.

Jak informuje cytowany przez Prawo.pl Damian Ziąber, rzecznik UFG, pierwsze wypłaty już ruszyły. „Wypłacono już ponad 15 milionów złotych, a do 27 listopada wypłacimy łącznie kolejne 40 milionów złotych. Wówczas suma zwrotów sięgnie między 50-60 milionów złotych” – mówi Ziąber.

Portal podaje, że suma roszczeń klientów biur turystycznych opiewa na 232 miliony złotych, a suma zgłoszeń touroperatorów na 222 miliony złotych. „Dotychczas złożono ok. 85 tys. wniosków. Wnioski złożyło już ponad 230 firm. Wniosków przybywa, ale widać już, że to raczej pojedyncze liczby. Dlatego 300 mln zł, którymi dysponuje Fundusz, jest wystarczający, a wypłaty trwają” – podkreśla rzecznik UGF.

Ziąber wyjaśnia, aby dostać zwrot, wniosek musi złożyć i biuro podróży, i klient. Dane w obu wnioskach muszą być zbieżne. Gdy nie są, UFG rozpoczyna procedurę weryfikacji. „Skala braków w kompletności i niezgodności danych we wnioskach jest duża, nawet zaskakująco duża – mówi Ziąber. - Dlatego chociaż wiele rzeczy będziemy poprawiać sami i korygować automatycznie, to może się okazać, że potrzeba będzie więcej czasu na ułożenie wszystkich procesów i automatyzację korekt” – dodaje.

Zgodnie z przepisami tzw. tarczy dla turystyki, UFG ma 30 dni na zweryfikowanie danych. Jeśli te są niepoprawne, Fundusz wzywa do ich wyjaśnienia lub uzupełnienia. Jeśli biuro nie odpowie szybko, procedura może zostać przedłużona do czterech miesięcy.

Jak tłumaczy, cytowany przez Prawo.pl, Bartosz Kempa, radca prawny z kancelarii Kempa i Wspólnicy, autor bloga zmarnowanyurlop.pl., należy pamiętać, że ten termin liczony jest od złożenia późniejszego wniosku. „Zatem klient mógł złożyć wniosek 1 października, a biuro złoży dopiero 1 grudnia, i to od tego dnia będą liczone terminy” – mówi mecenas Kempa. Pieniądze są wypłacane zaś w ciągu 14 dni od pozytywnej weryfikacji wniosku.

Według Prawo.pl najczęstsze rozbieżności to różnice w datach zawarcia umowy, różne kwoty podawane jako kwoty do zwrotu, niewłaściwa pisownia nazwisk z polskimi znakami, zaokrąglanie kwot, błędy w numerach PESEL, itd.


Źródło: WIRTUALNEMEDIA.INFO