Wyzwania bezpieczeństwa ruchu drogowego do 2030 roku

Jakie podjąć działania, aby wyzwania Deklaracji Sztokholmskiej zostały wypełnione? Leczyć traumę, czy redukować prędkość – to główne tematy internetowej „Debaty o Deklaracji Sztokholmskiej”, którą Polski Związek Motorowy zorganizował dzień po 25. Światowym Dniu Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze.
Wyzwania bezpieczeństwa ruchu drogowego do 2030 roku
Foto: Materiały prasowe

Konferencja poruszyła temat Deklaracji Sztokholmskiej i kampanii Fundacji Międzynarodowej Federacji Samochodowej FIA, pn. „This is my street”, która stanowi jedną z odpowiedzi na Deklarację. Dyskusja, w której udział wzięli dziennikarze oraz eksperci ds. BRD, była również okazją do uzyskania opinii ekspertów w czasie, kiedy zapadają istotne decyzje o Narodowym Programie BRD na kolejne lata. Konferencja otrzymała wsparcie FIA Road Safety Grant Programme.

Pierwszym prelegentem był Adam Sobieraj z Fundacji Drogi Mazowsza. Zwrócił on uwagę, że Deklaracja Sztokholmska ma na celu wprowadzenie BRD do wszelkich aspektów życia. Uczestnicy mieli okazję zobaczyć wiele różnych inicjatyw, które mają poprawić bezpieczeństwo na polskich drogach. Szczególnie przemówił do uczestników najnowszy spot Fundacji, stworzony razem z PZM, który premierę miał zaledwie 15 listopada, pn. „58 mld”. Tyle właśnie kosztują nas, Polaków, rocznie wypadki na drogach. Za 58 mld złotych można np. kupić 720 tysięcy respiratorów. A ogromna część kosztów wypadków, to koszty niepoliczalne, społeczne. Na traumie oraz jej leczeniu skupiła się spora część późniejszej dyskusji.

Drugim z prelegentów była Agnieszka Krasnolucka, reprezentująca Fundację FIA. Zauważyła ona, że powoli na świecie pojawia się trend przystosowywania ulic do potrzeb pieszych. Czyżby powoli kończyła się era projektowania ulic w miastach wyłącznie dla wygody samochodów…? Czy podobne zmiany nastąpią w Polsce? Z jej wystąpienia najbardziej w pamięci zapadła uczestnikom „szczepionka prędkości”.

Agnieszka Krasnolucka pytała: „Jeśli szczepimy nasze dzieci przeciwko odrze, tężcowi, dlaczego nie szczepimy ich przeciwko temu, co może zakończyć ich życie w ciągu jednej sekundy? +Szczepionką+ tutaj jest niska prędkość… W miastach obniżających prędkość, widać, jaki ma to wpływ na szczęśliwe powroty do domu”. Jako jeden z dwóch głównych priorytetów, które uczestnicy umieściliby w tworzonym właśnie Narodowym Programie BRD na lata 2021-2030, oprócz pomocy powypadkowej, znalazła się właśnie prędkość.

Oba wystąpienia zmotywowały uczestników do żywej dyskusji. Jednak w debacie obszar zmian infrastruktury na tzw. „wybaczającą” błędy ludzkie, sugerowany w kampanii „This is my street” i promowany przez Deklarację Sztokholmską, został pominięty na rzecz omówienia zachowania społecznego w Polsce.

„Bez zmiany postaw nas, dorosłych (…), nie osiągniemy Wizji Zero” – mówił sekretarz Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Konrad Romik. Uczestnicy konferencji zgodzili się co do tego, że w Polsce potrzebny jest dobrze funkcjonujący zintegrowany system działań BRD, nie odizolowane akcje. Niektórzy poszli dalej domagając się prawnie i finansowo osadzonej jednej organizacji narodowej zajmującej się i odpowiedzialnej za bezpieczeństwo ruchu drogowego. Tego typu dyskusje na pewno wiele wnoszą do naszych polskich planów poprawy bezpieczeństwa. Jednak, jak powiedział minister Tomasz Żuchowski, Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad: „Bardzo nam zależy, aby aspekt BRD, wszedł na inny poziom w naszym kraju, z fazy dyskusji, programów w fazę realizacji. To tak, jak z budową dróg - przechodzimy z fazy projektowej w fazę realizacji, a potem oddawania do użytkowania i oceny tych działań”.


Źródło: WIRTUALNEMEDIA.INFO