Ważna wygrana Polski przed Trybunałem Sprawiedliwości UE

Nie ma podstaw do podnoszenia tezy o występowaniu systemowych lub ogólnych nieprawidłowości w kwestii niezależności polskich sądów – stwierdził w dzisiejszym (17 grudnia br.) wyroku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Zgodnie z wyrokiem TSUE przeprowadzone w Polsce reformy wymiaru sprawiedliwości nie mogą być przyczyną odmowy wykonania Europejskich Nakazów Aresztowania. Stanowisko Polski przed trybunałem prezentowała wiceminister sprawiedliwości dr Anna Dalkowska.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze.
Ważna wygrana Polski przed Trybunałem Sprawiedliwości UE
Foto: Pixabay.com

Rzeczpospolita Polska od momentu zainicjowania przez holenderski sąd postępowań w tej sprawie, konsekwentnie podkreślała, że nie ma żadnych podstaw dla stwierdzenia jakoby polskie sądy nie spełniały wymogu niezależności. Sąd z Amsterdamu, bazując na nieprawdziwej tezie, kwestionował jednak wykonanie dwóch ENA wydanych wobec osób podejrzanych o przestępstwa i ukrywających się przed polskim wymiarem sprawiedliwości.

Przedstawiciel Rządu RP – wiceminister sprawiedliwości dr Anna Dalkowska - już w toku rozprawy z 12 października 2020 r. wskazywała, że nie może być automatyzmu w sprawach europejskich nakazów aresztowania. Gdyby bowiem przyjąć argumentację holenderskiego sądu, który wystąpił do TSUE z pytaniem prejudycjalnym, możliwe stałoby się wyłączenie wymiaru sprawiedliwości jednego państwa członkowskiego przez inne.

Takie stanowisko reprezentowała też Komisja Europejska, podobnie jak Irlandia i Belgia. Rzecznik Generalny TSUE wyraźnie zaznaczył, że holenderski sąd nie znajduje realnych, opartych o obowiązujące przepisy, podstaw do odmowy przekazania Polsce osób objętych ENA.

Ze względu na błędne stanowisko holenderskiego sądu i wykreowany w ten sposób sztuczny problem prawny, wyrok TSUE musiał być zgodny ze stanowiskiem Polski.

kom/ nmk/ mark/


Źródło: WIRTUALNEMEDIA.INFO